piątek, 10 września 2010
Kompot z mirablelek

U mojej cioci na wsi rosną drzewa mirabelkowe... piękne czerwone mirabelki, słodziutkie...

Niestety nikt na nie nie zwraca najmniejszej uwagi. Są traktowane tak jak żywopłot czy bluszcz... Kiedy ja je zobaczyłam wiedziałam, że im nie odpuszczę ;-) nie wyobrażałam sobie nie wziąć chociaż trochę, mimo że musiałam je transportować setki kilometrów autobusem... wyszły mi 4 przepiękne słoiki, które naprawde cieszą oczy...

Będę z nimi czekała na specjalną okazję :-)

Przepis jest banalny:

- mirabelki

- woda

- cukier

Na półltrowy słoik dałam dużą płaską łyżkę cukru, zalałam wrzątkiem i odróciłam na drugą stroną. Słoik gotowałam 2 x po 10 minut.

Ten cudowny wyrób dodaję do akcji Przetowory 2010.

19:50, intro-spekcja , przetwory
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 marca 2010
Przetwory z suszonych pomidorów

Nazwałabym to właściwie "Trochę słońca Tajlandii zawekowane z pomidorami".

Z podróży po Tajlandii przywiozłam suszone pomidory, które kupiłam z myślą o przetworach właśnie. Przywiozłam też papryczki chilli które nanizane na nitkę zdobią teraz moją kuchnię, oprócz tego makarony, sosy, przyprawy... mam nadzieję, że moja kuchnia na tym skorzysta :-)!

Smaki Tajlandii są niezwykłe... Jedzenie tam bardzo przypadło mi do gustu, chociaż nie obyło się bez sensacji żołądkowych ;-)

Przepis na suszone pomidory w oleju:

- suszone pomidory

- kilka ząbków czosnku

- po łyżeczce na słoik: bazylii i tymianku

- oliwa lub olej z pestek winogron

Do słoika wrzucamy warstwę suszonych pomidorów, posypujemy bazylią i tymiankiem, wrzucamy ćwiartki czosnku i znowu zasypujemy szuszonymi pomidorami. Ja zrobiłam wersję z oliwą i z olejem z pestek winogron, zobaczę która mi będzie bardziej odpowiadała...


Potem słoik zamykamy wyparzoną i dokłanie wysuszoną nakrętką, a następnie wstawiamy do garnka na dnie wyłożonego szmatką, woda powinna sięgać do około 2/3 wysokości słoika - i od momentu zagotowania wody (na baardzo wolnym ogniu) gotujemy około 40 minut. Następnie każdy słoik wyciągamy (uwaga, gorące!), dokręcamy i stawiamy do góry dnem na 24h w zaciemnione miejsce, u mnie w kuchni pod stół. Kiedy minie czas, odstawiamy do spiżarni. Uwaga! Jeśli przy przekręcaniu słoika trochę oliwy się wyleje, trzeba powtórzyć procedurę z wekowaniem.

Smacznego:-)

statystyka